Ja przyznam, że też odniosłam ostatnio wrażenie, że namawia nas na ustny... To chyba jednak zbyt zaawansowana psychologia jak dla mnie. Pewnie chce sobie oszczędzić czasu na sprawdzaniu i straszy. Bo czy nie uważacie, że to trochę nielogiczne, żeby dawać wybór między ustnym i pisemnym jednocześnie twierdząc, że właściwy jest tylko jeden wybór?
Ja się już chyba poddaję, będzie co ma być...
Ja się już chyba poddaję, będzie co ma być...